Kurs waluty a gospodarka

doradztwo finansowe poznań

Ogólnie spadek kursu złotego jest niekorzystnym zjawiskiem i dla większości producentów i dla większości konsumentów. Ci , którzy zaciągnęli kredyty dolarowe, próbują je zamienić na złotówki. Jednak większość Polaków, która nie uczestniczy w tak wyrafinowanej formie konsumpcji i myśli o tym jak dotrwać do pierwszego, może jedynie czekać bezradnie na wzrost cen, jaki przyniesie spadek kursu złotego wobec dolara.

Trudno już dzisiaj oszacować skalę podwyżek, którymi grozi nie notowane od czasu wprowadzenia wymienialności załamanie polskiego pieniądza. Jest to problem który został w porę dostrzeżony przez doradztwo finansowe Poznań – jako stolica Wielkopolski również może odczuć sytuację, w której nieco zmniejszona inflacja znowu wzrośnie. Dziś najważniejsze jest uruchomienie mechanizmów popytu, wzrost podaży towarów i usług, opanowanie fiskalizmu.

Tymczasem polskie firmy, nie widząc specjalnych szans na rozwój, zwalniają pracowników. Został zahamowany wzrost płac realnych i popyt wewnętrzny. Rośnie ogólny pesymizm Polaków, który stanowi czynnik psychologiczny, który zwiększa zainteresowanie twardą walutą. To wszystko stanowiło czynnik zniechęcający zagranicznych inwestorów kapitałowych do inwestowania w krajowe papiery wartościowe. Ich śladem poszły banki polskie, które zaczęły się nagle pozbywać złotówek, co pogłębiło spadek kursu złotego.

Na spadek kursu złotego złożyły się w 60 % wewnętrzne czynniki (deficyt obrotów bieżących i deficyt handlowy, spadek produktu krajowego, wzrost bezrobocia, niekorzystne prognozy), zaś w 40 % – czynniki zagraniczne. Dolar, który reprezentuje gospodarkę notującą niezłe wyniki, ma silną pozycję. Bardzo ostrożnie zachowują się zagraniczni inwestorzy kapitałowi, dla których niskie ryzyko jest ważniejsze od dochodu. W najgorszej sytuacji są firmy, które zaciągnęły kredyty dewizowe, zachęcone mniejszym oprocentowaniem niż w przypadku złotówkowych. Koszty ich obsługi znacznie wzrosły.

Średnie oprocentowanie kredytów złotówkowych wynosi 18-19 % dewizowych, zaś 6-7 %. Rośnie ilość pytań o zamianę kredytu walutowego na złotówkowy. Nasz eksport staje się bardziej opłacalny, zaś import drożeje. Tyle że obecnie w niemal każdym polskim wyrobie jest poważny „wsad importowy” (może za wyjątkiem części produktów hodowlanych i roślinnych). Istnieje zatem ryzyko, że ilość tych co stracą będzie wyższa.

© 2013, apgreff. wszelkie prawa zastrzeżone publikacja z www.foxblog.pl

Dodaj komentarz