Ponad pięćdziesiąt pięć tysięcy mieszkań w wielkich miastach czeka na swoich nabywców.

Ponad pięćdziesiąt pięć tysięcy mieszkań znajdujących się w wielkich polskich miastach nie znalazło do tej pory kupców. W takich miastach jak Warszawa, Gdańsk, Poznań czy Katowice w porównaniu z trzema wcześniejszymi miesiącami liczba takich lokali zwiększyła się o pięć tysięcy. Te niepokojące dane posiadają wszystkie agencje nieruchomości, które nie mają żadnego pomysłu by zmienić ten stan rzeczy.Duży wybór mieszkań jest na pewno dobrą wiadomością dla wszystkich zainteresowanych zakupem swojego M. Mają oni szeroki wachlarz możliwości zarówno jeżeli chodzi o metraż jak i o cenę. Na pewno taka sytuacja nie jest dobra dla samych deweloperów, którzy chcąc sprzedać swoje produkty zmuszeni się do proponowania różnego rodzaju upustów oraz do tego co jest dla nich ostatecznością, czyli do obniżania cen za jeden metr kwadratowy. Najwięcej wolnych mieszkań znajduje się na chwilę obecną w Warszawie.

Jest ich nieco ponad dwadzieścia tysięcy. W Krakowie nowych mieszkań oddanych dopiero co do użytku jest dwa razy mniej. Najlepiej pod tym względem jeżeli weźmiemy pod uwagę większe miasta jest w Katowicach. Tam lokali bez właścicieli jest jedynie tysiąc. Mimo tego, że mieszkania sprzedają się słabo deweloperzy w dalszym ciągu budują nowe. Instytut Ekonomiczny Narodowego Banku Polskiego uważa, że może to spowodować dalszy spadek cen, czego branża może nie wytrzymać. Być może dojdzie nawet do tego, że będzie miało miejsce dzięki temu zjawisku od dawna prorokowane załamanie tego strategicznego sektora gospodarki. W porównaniu do poprzedniego roku cena mieszkań obniżyła się zdecydowanie. Pod uwagę trzeba wziąć w tym przypadku inflację oraz wzrost płac.

Eksperci uważają, że panująca na rynku nieruchomości fatalna koniunktura jest spowodowana błędami deweloperów, którzy poważnie zaniedbali poprzednie lata swojej działalności. W efekcie tego nierozsądnego postępowania na czas kryzysu przyszło Polakom kupować mieszkania o zbyt dużych metrażach oraz wybudowane przy zbyt wysokich kosztach. Giganci dopiero teraz zauważyli swoje pomyłki. W efekcie tego w najdroższych miastach kraju na czele z Warszawą od nowe inwestycje opierają się przede wszystkim w tańszych dzielnicach i pod hasłem np. jak „mieszkania praga północ” o metrażu poniżej sześćdziesięciu metrów kwadratowych. Doszło nawet do tego, że spółdzielnie oddają do użytkowania większe lokale od tych proponowanych przez inwestorów indywidualnych. Przeciętne mieszkanie oddane do użytkowania miało w drugim kwartale tego roku powierzchnie pięćdziesięciu ośmiu metrów kwadratowych.

Niestety dla ludzi taki metraż i tak jest za duży. Najbardziej odpowiednie mieszkanie w dużym mieście takim jak Warszawa powinno być pięćdziesięcio-metrowe. Takie lokale są najbardziej ekonomiczne. Łatwiej również dostać na nie kredyt w banku, który w dobie kryzysu ekonomicznego dokładnie ogląda każdą złotówkę zanim zdecyduje się ją pożyczyć w ramach kredytu hipotecznego.

Polacy na chwilę obecną nie posiadają takiej zdolności kredytowej by móc sobie pozwolić na zakup mieszkania o pokaźnych rozmiarach w największych miastach kraju.

© 2012, mariokan97. wszelkie prawa zastrzeżone publikacja z www.foxblog.pl

Dodaj komentarz