Mózg nie lubi wielkich miast

Worried man against white backgroundŻycie w mieście to nie tylko wiele możliwości i atrakcji – to przede wszystkim ciągły pośpiech, stres, hałas i zanieczyszczenia, z którymi trzeba radzić sobie w życiu codziennym. Naukowcy zaobserwowali, że układ nerwowy mieszkańców aglomeracji funkcjonuje odmiennie niż osób żyjących w małych miejscowościach. Z jakimi konsekwencjami musimy się liczyć, gdy nasza codzienność to wielkomiejski zgiełk i natłok zajęć?


Życie jak podatki

Nie od dzisiaj wiadomo, że coroczne należności dla Urzędu Skarbowego wiążą się z dużym stresem. Według badań, mieszkańcy małych miasteczek przeżywają największy stres podczas rozliczeń podatkowych PIT. Ulgi, wybór formularza pit 37 lub pit 36 przyprawia ich mózg o taki sam poziom frustracji, jaką mózg osoby mieszkającej w wielkiej aglomeracji musi znosić codziennie. Jądro migdałowate i kora mózgu – regiony ośrodkowego układu nerwowego zaangażowane w doświadczenie emocji, zmieniają się pod wpływem życia w wielkim mieście – informują naukowcy z Niemiec na łamach pisma „Nature”. Według nich osoba poddana wielkomiejskiemu stresowi jest wystawiona na wysokie ryzyko zachorowania na choroby typu depresja oraz różnego rodzaju nerwice i schizofrenię. Statystycznie częściej chorują na nie osoby mieszkające w  dużych miastach. Dzieje się tak, gdyż w wielkich skupiskach ludzi podnosi się poziom lęku, który naraża nas na stres – jak twierdzą psycholodzy. Choć dokładne przyczyny nie są znane, wpływ środowiska ma jednak ogromne znaczenie.

Studenci poza metropolii bardziej odporni na stres

Naukowcy użyli funkcjonalnego rezonansu magnetycznego, który podglądał pracę mózgu studentów podczas wykonywania testu matematycznego w niekomfortowych warunkach. Żacy rozwiązywali zadanie pod presją czasu, słuchając jednocześnie niemiłych komentarzy osób prowadzących eksperyment. Podczas eksperymentu zauważono, że wspomniane już wcześniej jądro migdałowe oraz kora mózgowa jest bardziej aktywne wśród studentów, którzy wychowali się w wielkim mieście niż u ich kolegów z małych miejscowości. Na bazie tych obserwacji stwierdzono zależność pomiędzy miejscem życia a wrażliwością na stres.

Warto, więc zastanowić się nad swoim stylem życia i wprowadzić w niego parę zmian jeśli nie chcemy narażać swojego zdrowia. Niemieccy naukowcy zalecają uprawianie regularnie sportu, zdrowe odżywianie, medytacje oraz zakupienie psa lub kota.

© 2013 – 2014, sygin. wszelkie prawa zastrzeżone publikacja z www.foxblog.pl

Dodaj komentarz